Kiedy po raz kolejny odwiedziłem mój rodzinny dom w Osieku wpadłem na pomysł
by wdrapać się na strych i poszperać w poszukiwaniu... wspomnień. Znalazłem stare fotografie,
obrazy, które wisiały w drewnianym domku stojącym dawno temu na naszym podwórku.
Dotarło do mnie, że zaślepieni pokonywaniem
problemów dnia codziennego za mało czasu poświęcamy na wspomnienia. Zapominamy jak wyglądali
ludzie, których przecież kochaliśmy, a których już nie ma. Tak wiele możemy przecież zatrzymać
w naszych sercach, mimo że przedmioty związane z tamtymi czasami pokrył kurz.











